Blog
Lodowcowe Pole
Alpejski
21 obserwujących 204 notki 333680 odsłon
Alpejski, 19 lutego 2017 r.

Czterej muszkieterowie walczą z dronami

715 2 0 A A A
Rysunek:Alpejski
Rysunek:Alpejski


 

Jak donosi „Die Welt” D´Artagnan, Portos, Aramis i Athos zostali ponownie zatrudnieni przez armię francuską, a dokładniej Armée de l’air, czyli siły Powietrzne  Francji. Tym razem czterej bohaterowie polują na drony, z którymi od dawna Francuzi mają kłopot. Nie jest tajemnicą, że latające nad obiektami takimi jak elektrownie atomowe i poligony, niezidentyfikowane drony spędzają sen z powiek francuskim planistom. Nikt nie wie, jakie zadania wykonują i do tej pory nie udało się ani jednej z tych maszyn zestrzelić.

Pozostało jedyne rozsądnie wyjście – zatrudnienie skrzydlatych muszkieterów. Nowi muszkieterowie mają potężne szpony i dzioby, a także imponującą rozpiętość skrzydeł. Szkolenie lotnicze w przechwytywaniu dronów odbyli na piątkę z plusem i niedługo rozpoczną liniową służbę. Co więcej skrzydlaci żołnierze nie zestrzeliwują dronów, a przechwytują je i przynoszą dowódcy w szponach niemal nienaruszone, umożliwiając ich dokładne  zbadanie. Jesteście ciekawi kim są nowi lotnicy Armée de l’air?

To Orły Skalne wyposażone w kamery i przyuczone do polowań na latających intruzów.

Jako pilot szybowcowy wielokrotnie spotykałem w powietrzu ptaki. Najbardziej oczywiście przyjazne i oswojone z widokiem szybowców są nasze kochane bociany. Kiedyś nad Łososiną Dolną natrafiłem w termicznym kominie na ponad 25 sztuk. Majestatycznie krążąc o wiele ciaśniej w noszeniu, wymijały moją maszynę. Co jakiś czas słyszałem ich ostrzegawczy klekot i mój wzrok spotykał się z czarnymi oczami bacznie obserwującymi kabinę mojego szybowca. Miałem wrażenie, że niemal instynktownie starały się trzymać szyk z moją maszyną i w ich zachowaniu nie było odrobiny agresji. To niezapomniane spotkania. Ale pamiętam też te mniej pokojowe spotkania z drapieżnymi ptakami. Zaznaczam, że na gatunkach się nie znam i nie wiem, jakiego rodzaju byli powietrzni rozbójnicy zajadle atakujący mój szybowiec , ale kilka razy małe drapieżniki staczały bohaterskie „pojedynki” z moim „Piratem” lub „Puchaczem”, niemal ocierając się o pleksiglas kabinki. Ich niezwykła zwrotność powodowała, że na szczęście żaden z tych powietrznych bojowników nie zderzył się nigdy z moim szybowcem. Ale widok małych szponek, tych niezwykle odważnych ptaków tuż nad moją głową pozostaje w pamięci…

Orły są oczywiście królami ptasiego imperium, są o wiele większe od drapieżników atakujących mój szybowczyk, a ich rozpiętość skrzydeł dochodzi do 2 metrów. W czasach automatycznych maszyn bojowych ich służba wydaje się zaskakująca. No cóż - sokolnicy od dawna pilnują „ptasiego porządku” w okolicach lotnisk, dbając o bezpieczeństwo startujących i lądujących maszyn. Dziś orły zapewnią bezpieczeństwo atomowym elektrowniom i obiektom specjalnego znaczenia.

Zobaczcie to na video!

https://futurezone.at/digital-life/video-adler-faengt-kameradrohne-ab/231.316.459

https://www.welt.de/vermischtes/video162206950/Luftwaffe-kaempft-mit-Adlern-gegen-Hightech-Angriffe.html

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Rozmaitości